"Rozbierz mnie słowo w słowo, a zobaczysz ile noszę milczenia" - M. Brucki
Tutaj ja, moja myśl i mój światopogląd. Mój kąt, w końcu tylko mój, bo nie nasz. Jeśli w takim świecie da się być jeszcze 'sobą', to właśnie tutaj znalazłeś- mnie, w oryginale.
Zapraszam

środa, 12 kwietnia 2017

Dom

W domu pierwszy raz usłyszałam 'kurwa'. 
W domu pierwszy raz 'kurwa' powiedziałam. 
W domu pierwszy raz zobaczyłam alkohol i  tam pierwszy raz go spróbowałam. (oh spokojnie, to nie rodzina alkoholików... chyba większość rodziców wypiła kiedyś piwo na oczach dziecka prawda?)
Tu krzyczano i płakano, tu i ja krzyczałam i płakałam. 
Tutaj zaczynałam ufać i zaufanie traciłam. 
Kochałam i sklejałam połamane serce.
Zawodziłam się, uciekałam. 
Nauczono mnie żyć. Nauczono mnie, że trzeba mieć tyłek ze stali, jeśli chce się żyć. 
Zrozumiałam, że trzeba sobie radzić samemu, bo żyjemy sami i umieramy sami. 
Zrozumiałam, że obietnice i oczekiwania nigdy nie dochodzą do skutku. Nie obiecuje się tylko przechodzi do czynów.
Nauczono mnie nie obiecywać i nie oczekiwać. 
Nauczono mnie oddawać za każdy cios ze zdwojoną siłą. 
Nauczono mnie mściwości i nienawiści.
Nauczono mnie rasizmu i nietolerancji względem wszystkich.
Tutaj przyzwyczaiłam się do samotności i strachu. 
Stałam się twarda i nieugięta. 
Uodporniłam się.
Wszystko to było potrzebne, bym w  tym miejscu odnalazłam swój odmienny światopogląd, swoje zdanie. Nauczyłam się stawiać i stałam się tym kim jestem w tym momencie, stałam się sobą. To wszystko było potrzebne.
Tutaj ciągle próbuję żyć, nie tylko by przeżyć.

Nikt nigdy nie pomógł mi odrobić zadania i nie przepytał przed sprawdzianem. 
Nikt nie przeczytał mi bajki na dobranoc i nie pomodlił się ze mną przed snem. 
Nikt nie wziął mnie do kościoła.
Nikt nie wziął mnie w góry.  
Nikt nie odpowiedział na moje pytania. 
Do tego wszystkiego doszłam ja, to ja kształtuje siebie.

Mimo tego wszystkiego jestem dobrym, mądrym i przyzwoitym człowiekiem.
Wiem, że wszystko wynosi się z domu. Ale to ty decydujesz czy chcesz to przy sobie zatrzymać czy nie.
Tylko Ty możesz mieć całkowity wpływ na to kim jesteś i co robisz w życiu. Nikt inny.
Wzorce, które ci pokazano nie muszą być Twoimi.
Masz wybór. Nie mów, że jesteś na to skazany. Że inaczej nie można. Że tak Cię nauczono.
Twoja decyzja. Nie szukaj wymówek.

Często w naszych domach coś jest nie tak. Popatrz na to z perspektywy, że to wszystko jest Ci po coś potrzebne. Byś nauczył się żyć w nieidealnym i niesprawiedliwym świecie. Byś był odporny na ból. Byś wyciągał wnioski i sam nie popełniał tych samych błędów.
Wszystko to po coś.  
Mi też to po coś.

manifestująca 
Natalia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz